Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2018

moja Droga M.



zbieranina przedmiotów, a z każdym inne wspomnienie związane. 
I ta deseczka drewniana z ręcznym rysunkiem paproci specjalnie dla mnie, od serca. Bezcenne!



poniedziałek, 9 stycznia 2017

rzeczy



szara ściana, czarno-białe zdjęcie, stara fotografia, aparat analogowy, drewniany aparat zabawka, len, szara wełniana poduszka, książka, stara dębowa deseczka, szary kubek, suszone kwiaty, stara drewniana tablica, ciepły sweter, stara ramka, drewniane koniki, promienie słońca na ścianie, dom...














niedziela, 20 listopada 2016

kuchnia jeszcze jesienna, listopadowa i... rozdanie!



Grudzień za pasem, dzień skrócił się niemiłosiernie i ciężko czasem odróżnić go od pory wieczornej. Nie wariuję i nie stroję domu na święta, jeszcze nie czas! W kuchni nadal stoją ulubione dynie, które robią za całą dekorację. Już dawno nauczyłam się, że mniej znaczy więcej. Nie dajmy się zwariować, ani ogłupić reklamie. My tego wcale nie potrzebujemy! Wszystko ma swój czas.
Mam dla Was świeżą porcję zdjęć z kuchni i zapowiedzianą niespodziankę. Przewija się prawie na każdym zdjęciu. 
Czy są tu jacyś wielbiciele herbaty? Ja wypijam kilka kubków dziennie, moja ulubiona to najzwyklejsza barrrdzo gorąca z cytryną, bez cukru. Do zgarnięcia czarny kamionkowy czajniczek do herbaty w komplecie z dwoma kubkami. Zostawcie proszę ślad w komentarzach. Zapisy do 6 grudnia 2016 r. Czas start :)















Update: 
Bardzo bardzo dziękuję Wam za każde napisane słowo! Czajniczek z kubkami wylosowała: Eryka F!
Eryko odezwij się do mnie mailowo proszę!


środa, 10 sierpnia 2016

pamiątki z wakacji




właśnie wróciliśmy z tygodniowego pobytu w górach. Baterie naładowane, głowa pełna pięknych wspomnień, oczy nacieszone górskimi krajobrazami. Wybraliśmy Karkonosze, zdecydowanie mniej turystów niż w Tatrach i nawet zdarzyło się, że raz idąc w góry byłam prawie sama na szlaku! Co innego centrum Karpacza, niestety na deptaku disco polo, kicz i śmierdzące oscypki... Smutne, jak stare zabytkowe drewniane chatki niszczeją, a w ich miejsce buduje się pomalowane paskudnym kolorem szkaradztwa...
Przywozicie sobie pamiątki z wakacji? Ja w tym roku zupełnie nieoczekiwanie trafiłam do istnego raju, z którego przywiozłam prawie 60 letnie krzesełko Casala. Marzyłam o takim od dobrych kilku lat! Trzeba tylko uzupełnić zdarty z siedziska fornir i zedrzeć starą farbę, choć zastanawiam się, czy nie zostawić tej starej, co myślicie?
A o tym wspaniałym miejscu ze starociami napiszę Wam w kolejnym poście :)



poniedziałek, 11 kwietnia 2016

newsy z moje białej kuchni


bardzo bardzo bardzo lubię wczesnowiosenne popołudniowe światło w naszej kuchni, ach chce mi się w końcu chwycić za aparat i uwiecznić te chwile ulotne. Przy okazji możecie zobaczyć kilka zmian jakie tu zaszły, generalnie szału nie ma, z racji tego, że na drugiej stronie jest na bogato, z artdecowską babciną witryną, w tym kącie jest minimalistycznie (*wiem, wiem, że to ostatnio nadużywany zwrot), tak dla równowagi. Oczywiście jest i po staremu, skarb z kuchni dziadków, ten oto wiekowy stolik, z tak samo wiekowym krzesłem. Półkę zrobił dla nas zaprzyjaźniony stolarz wg mojego pomysłu, uważam, że wpasowała się idealnie. 
A Wam się podoba?

Pozdrawiam Was serdecznie
Natalia


Ps. droga Kavko, wybacz to zapożyczenie w tytule posta, ale nie mogłam się powstrzymać :)







niedziela, 13 marca 2016

8 dni do wiosny




nie wiadomo kiedy umknęło mi kilka tygodni, dni do wiosny można już odliczać na palcach. Jak co roku nie mogę się jej doczekać, deficyt zieleni daje się we znaki, dlatego co rusz znoszę nowe rośliny do mieszkania, a na ścianie powiesiłam powiększone do formatu plakatu zdjęcie paproci z ubiegłego roku. Postanowiłam wydrukować kilka takich plakatów, jeśli chcielibyście takie u siebie, proszę piszcie na mojego maila.
Zostało już tylko 8 dni do wiosny! :)


Ps. wiem, że obiecałam Wam inny post, nie lubię wstawiać niedopracowanych zdjęć, dlatego proszę Was jeszcze o chwilę cierpliwości...







niedziela, 22 listopada 2015

kuchnia od nowa



o tej porze roku to moje ulubione miejsce w domu. Już niedługo, na początku grudnia, będziecie mogli ją zobaczyć w trochę szerszym kadrze :)
W weekendy zamiast leżenia pod kocem zazwyczaj wybieram opcję, aby upiec coś słodkiego. To mój wypróbowany sposób na jesienną szarugę.
Póki co rozważam zakup szerokokątnego obiektywu, marzy mi się stałka z jasnym światłem, do mojej lustrzanki Sony, ma ktoś może jakieś namiary na coś w cenie, która mnie nie zrujnuje? Mam z tym zagwozdkę, inwestować w porządny obiektyw, czy w nowe body z jakimś obiektywem kitowym, ale gorszym jakościowo?











środa, 7 października 2015

stół po Babci



ten stół stał u nas w mieszkaniu jeszcze zanim mieliśmy na czym siedzieć, ale wyglądał zupełnie inaczej. Był szczelnie pokryty bardzo ciemną lakierobejcą. Wszystko przez jego kiepską kondycję i ubytki forniru.  Wszak to stół jeszcze sprzed wojny. W końcu uparłam się, że trzeba odkryć rysunki słojów, że to tylko doda mu uroku. Efekt poniżej na zdjęciach. To stan surowy. Mój wiekowy obdarty staruszek. Myślę nad woskowaniem, ale jeszcze nie zdecydowałam. Macie jakieś doświadczenie z woskowaniem drewna? Wybrać naturalny, czy lekko wybielić?  Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki!











niedziela, 22 lutego 2015

w naszej kuchni



w końcu jest po mojemu, tak jak chciałam od dłuższego czasu. Moja wymarzona kuchnia. Mam tu długo wyczekiwany drewniany blat i szafki z białymi frontami. Mam nadstawkę z przedwojennego bufetu Babci, wiekowe krzesła każde z innego domu, starą fabryczną lampę i półkę staruszkę, a ostatnio do kolekcji dołączył kolejny skarb po Babci - stara waga! Do tego trochę nowych bibelotów, których czasem nie umiem sobie odmówić. 
Teraz to naprawdę nie chce mi się stąd wychodzić :)