stare drewniane szafy uwielbiam odkąd pamiętam. mam w mieszkaniu aż cztery, ale wcale nie wypchane po brzegi ciuchami. jedna pełna zabawek, druga na książki i dwie pozostałe na wspólne ubrania. nie mam fioła na punkcie ubrań, raczej noszę je tak długo, jak się da, bo mam straszny problem ze znalezieniem czegoś, co mi odpowiada. pewnie się zdziwicie, po co mi jeszcze stojący wieszak na ubrania? potrzebny był mi do pewnego projektu. projekt wykonałam, wieszak został. okazało się, że świetna z niego dekoracja pokoju, więc jak na razie zostaje.
moje kolory na nachodzące lato to biała baza i czarne dodatki.
do tego mały drewniany akcent w postaci geometric mini od Czary z Drewna, uwielbiam je!
a Wy, szykujecie się już do wakacji?










