sobota, 7 września 2013

śniadanie


wreszcie miałam okazję obejrzeć film "Tost". Niestety nawet w połowie nie dorównuje on książce, ale przynajmniej przypomniał mi jak dobre są tosty z masłem na śniadanie. Choć na obiad już niekoniecznie:) Lubicie? Smacznego weekendu! :)
 



15 komentarzy:

  1. Na śniadanie tost jest najlepszy, a jeszcze z dżemem morelowym, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżem morelony... nie mam, ale malinowy jest:)

      Usuń
  2. Lubimy :) Ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że czerwony rządzi :) Czas muchomorów nastał, czyli czerwony i białe grochy na salony! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, coś w tym jest, bo jak jadę na grzyby, to znajduję tylko czerwone muchomorki i się nimi zachwycam:)) Z czerwonym przepadłam! Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Pewnie, że tak, uwielbiamy!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię bardzo :) mało tego, dziś sobie zafunduję właśnie takie śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi się nawet TOST, film oczywiście, nawet podobał ;)) wspaniała rola Helena Bonham Carter chyba to sprawiła i przepiękna muzyka, że nie oceniam tego filmu źle...
    uwielbiam tosty na śniadanie ;)) choć moje ulubione są na ostro... czyli ser zółty, masełko czosnkowe i pomidor czyli coś czerwonego do kolekcji ;)))
    Natalko :))
    przepiękne zdjęcia - jesteś moją ulubioną (to nie kadzenie, ale fakt!!!) blogową fotografką :)) mogłabym zdjęcia Twojego autorstwa oglądać, oglądać, oglądać ;))
    pozdrawiam w ten poniedziałkowy poranek już po śniadanku ;))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka, nie wiem co napisać... bardzo bardzo mi miło, nawet nie wiesz jak mnie ucieszyły Twoje słowa! Dziękuję! Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. też jestem zdecydowanie za książką, która jest kilkukrotnie lepsza:)
    świetne zdjęcia!
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też niedawno co w końcu go obejrzałam! bo to tu i ówdzie o nim pisano, więc nabrałam chęci... iiii czego innego się spodziewałam :/ kompletnie nie mój ;) szczerze - nie podobał mi się :/ a chłopiec z "okładki" grał w nim mniej niż ten poprzedni (przereklamowane...), no cóż, książki nie czytałam, ale co innego sobie wyobrażałam :P

    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmara, musisz koniecznie przeczytać książkę! Po filmie również czego innego się spodziewałam, promocję miał świetną, ale na tym się kończy:/ Pozdrawiam:)

      Usuń