Witam po przerwie:) Dziś tak w biegu mam dla Was małą zajawkę z odmalowaną komodą w roli głównej. To był mój pierwszy samodzielny zakup, wypatrzyłam ją w komisie, stała w ciemnym kącie i nie było na nią chętnego. Jak się później okazało, komoda jest w całości z litego drewna! Na początku była pomalowana ciemną lakierobejcą, jednak od kiedy stoi w dziecięcym pokoju nie dawała mi spokoju. Długo czekała na metamorfozę, aż w końcu udało się. Oto efekty :)
Ps. Zapomniałabym, udanej majówki!






