niedziela, 24 kwietnia 2016

słowo o moim uzależnieniu




Fotografia to mój nałóg. Nie tylko robienie zdjęć, ale i zbieranie albumów. Ostatnio doszły do tego plakaty. Zamiast na kiecki, wydaję na albumy mistrzów fotografii. Nie mam jeszcze w swoim zbiorze mistrza Lindbergha, ale nie tracę nadziei.
Jakiś czas temu postanowiłam wydrukować moje zdjęcie w dużym formacie i podzielić się tym z Wami. Nie zdecydowałabym się na to, gdyby nie dwie wspaniałe kobiety, które pojawiły się na mojej drodze. To one namawiały mnie, abym spróbowała. Trochę to trwało, bo jestem raczej krytyczna w stosunku do mojej małej twórczości, zawsze uważam, że mogłam zrobić coś lepiej. Dzięki nim jednak spróbowałam. I tak odezwały się do mnie wspaniałe osoby, które zapragnęły udekorować swoje domy moimi fotografiami. Jestem niezmiernie wzruszona za każdym razem, kiedy dostaję maila od kogoś takiego. 
Wszystkim Wam dziękuję z całego serca za Wasze wsparcie i bezcenne słowa, za Waszą wiarę we mnie, której tak często mi brakuje.
Dziś dzielę się z Wami pomysłem na nowy wydruk. Jeśli Wam się spodobał, proszę piszcie na mojego maila.

Serdecznie pozdrawiam 
Natalia






"Paprocie" - wydruk na grubym papierze kreda mat, wymiary 480x680 mm.

9 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia. W "uprawianiu" fotografii cudowne jest to że człowiek dostrzega o wiele więcej niż normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały ten Twój nałóg :)
    Nie możesz się go pozbyć!
    Fantastyczne obrazy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Natalio- trzymam kciuki i czekam cierpliwie na -wiesz jakie- zdjęcie...-;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba musimy się najpierw spotkać :)

      Usuń