poniedziałek, 24 listopada 2014

słowo


Dopadło mnie dziwne uczucie, coś mi nie gra. Przeglądam różne strony w poszukiwaniu inspiracji, otwieram kolejne i kolejne zdjęcia, czasem zatrzymam się przy którymś na chwilę, ale jednak ciągle mi czegoś brak. Od wczoraj mam nieodparte wrażenie, że wszystko co oglądam już było. W lepszej lub gorszej wersji, ale już to przecież gdzieś widziałam. Patrzę na moje zdjęcia z ostatnich paru miesięcy i sporą część mam ochotę wysłać w przestrzeń kosmiczną... przeczekać? zmienił mi się gust? przesilenie?

17 komentarzy:

  1. Przesilenie :).......i zdecydowanie przeczekać..... ;)....Życzę wytrwałości :)Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, masz rację... wytrwałości mi trzeba :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. minie, kryzys czasem się zdarza

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj przeczekać przeczekać!! ..u mnie też tak bywa w różnych sferach...właśnie teraz zdarzył się taki czas dziwny, bez-mocy...ehhh...ale wiem, że to wszystko minie!!! I potem będę sie z tego śmiać:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Trzymam za Ciebie kciuki :)

      Usuń
  4. To ten listopad... szaro-bure myśli atakują mózg. Będzie lepiej, trzeba przeczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie wiem czy to listopad, może już po prostu czas najwyższy na zmiany?

      Usuń
  5. Listopad...ostatnio mam podobne myśli

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę nic nie wyrzucać! To zapewne minie :) każdy ma czasem podobne odczucia, myślę... Będzie dobrze - oby do wiosny :D

    Buziaczki Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno, zrobiłam już małą czystkę, ale mam przeczucie, że to w dobrym kierunku :)

      Usuń
  7. Przeczekać a potem jeszcze raz spojrzeć świeżym okiem:):) I nie wyrzucać!;) Jeśli było - to miało być (i było super!!) a teraz masz prawo spoglądać na to z innej perspektywy. I być może nieco zmienić kierunek, to normalne:):) Ja też tak mam, średnio dwa razy w roku;):) Pozdrawiam ciepło Natalio! :):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nat, no coś Ty, zdjęć nie wyrzucaj :). W każdym z nich na pewno była jakaś cząstka Ciebie... Gust się zmienia, upodobania się zmieniają, patrzenie na świat się zmienia - taka kolej rzeczy :). Jednym się to wszystko zmienia wolniej, innym szybciej (to ja :D). Ale wcześniej to właśnie byłaś Ty i tak widziałaś świat :).
    Ja mam z resztą tak samo... Nie wiem czy mówisz o kreowaniu przestrzeni wokół siebie, ale ja zauważyłam, że wnętrzarsko coś mi wpadnie w oko, zainspiruję się, a potem zanim to zrobię/kupię, to już zobaczę tak wiele razy wszędzie, że mi się po prostu opatrzy :D.
    Mam nadzieję, że wena wróci :). Tzn. jestem przekonana :). Masz swój cudny sposób na robienie zdjęć, bardzo rozpoznawalny :). Niedawno na pinterest wpadłam na fotkę, o której pomyślałam, że to chyba Twoja, i faktycznie była :))). To wielka sztuka, bo robić ładne zdjęcia nie jest trudno, ale mieć swój styl, po którym Cię ktoś pozna, to naprawdę wielka sprawa :). Gratulacje i nie poddawaj się :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, dziękuję! Nie myślałam o tym w ten sposób, cieszę się że mi to napisałaś! :)

      Usuń